Ludzie i miejsca
Wokół Płocka — poznaj naszych dostawców
Rolnik, ogrodnik, rybak — poznaj ludzi, dzięki którym wiemy, skąd pochodzi każdy składnik.
Czytaj dalej →
W Taste & Forks nie mamy jednej, niezmiennej karty. I nie jest to przypadek — to wybór, który podejmujemy każdego dnia od nowa, kiedy tylko na targu pojawia się coś, co warto podać na talerzu.
Sezonowość bywa dziś modnym hasłem, wypisanym drobnym drukiem na dole menu. Dla nas jest czymś zupełnie innym — punktem wyjścia, od którego zaczyna się każde danie. Zanim wymyślimy, co znajdzie się w karcie, pytamy najpierw: co dojrzewa właśnie teraz, tuż obok nas?
Gotowanie w rytmie pór roku oznacza, że w marcu na talerzu ląduje coś zupełnie innego niż w październiku. Wiosną sięgamy po pierwszą botwinę, szczaw i młode warzywa. Latem — po pomidory, które pachną słońcem, i zioła prosto z ogrodu. Jesień to grzyby, dynia i dziczyzna, a zima — kiszonki, korzenie i wolno duszone mięsa, które ogrzewają w chłodne wieczory.
Składnik zebrany w swoim czasie po prostu smakuje lepiej. Truskawka w czerwcu i truskawka w grudniu to dwa różne owoce — i każdy, kto choć raz porównał je na własnym języku, dobrze o tym wie. Sezonowość to nie ograniczenie, lecz obietnica, że to, co podajemy, jest w szczytowej formie.
Sezonowa kuchnia w naturalny sposób prowadzi nas do lokalnych dostawców. Produkt, który nie musi pokonać tysięcy kilometrów, trafia do nas świeższy, a przy okazji wspieramy gospodarstwa z okolic Płocka. To zamknięty krąg, w którym wygrywa smak, wygrywa lokalny rolnik i wygrywa gość przy stole.
Dlatego nasza karta żyje. Zmienia się razem z pogodą za oknem, z tym, co przywożą nam dostawcy, i z pomysłami, które rodzą się w kuchni. Zapraszamy, żeby odkrywać ją wciąż od nowa — bo następnym razem może smakować już zupełnie inaczej.