Filozofia kuchni
Dlaczego gotujemy sezonowo
Sezonowość to nie moda, tylko szacunek do składnika — punkt wyjścia każdego dania.
Czytaj dalej →
Za każdym daniem w Taste & Forks stoi ktoś, kto wstał o świcie: rolnik, ogrodnik, rybak. To dzięki nim wiemy, skąd pochodzi każdy składnik na Twoim talerzu.
Kiedy mówimy „lokalnie”, nie jest to marketingowy slogan. To konkretni ludzie i konkretne miejsca — najczęściej w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od Płocka. Znamy ich z imienia, odwiedzamy gospodarstwa i wiemy, jak pracują. Bo dobre danie zaczyna się na długo przed kuchnią.
Większość warzyw dostajemy od niewielkich gospodarstw z okolic Mazowsza. Zbierane są zwykle dzień przed dostawą, a często tego samego ranka. Dzięki temu marchew wciąż pachnie ziemią, a sałata nie zdążyła stracić chrupkości w drodze. Zimą uzupełniamy je kiszonkami i przetworami, które robimy sami — z tego, co udało się zebrać w sezonie.
Sandacz, którego podajemy w karcie, pochodzi z lokalnych połowów. Współpraca z rybakami znad Wisły oznacza, że ryba trafia do nas świeża, bez długiego mrożenia i transportu przez pół kraju. To smak, który trudno pomylić z czymkolwiek innym.
Kaczka, wołowina i dziczyzna pochodzą od hodowców, których znamy osobiście. Zależy nam nie tylko na jakości mięsa, ale i na tym, jak zwierzęta były hodowane. Wolimy zamówić mniej, a mieć pewność, że produkt jest naprawdę dobry.
Ta sieć małych, lokalnych relacji to fundament naszej kuchni. Dzięki niej możemy z ręką na sercu powiedzieć, skąd pochodzi każdy składnik — i dlaczego smakuje tak, a nie inaczej. Następnym razem, gdy usiądziesz przy naszym stole, pomyśl przez chwilę o wszystkich rękach, które sprawiły, że to danie mogło powstać.